Komisja morderstw

Wizja lokalna – Gross–Rosen

Pacjent kliniki psychiatrycznej doktora Frejncza zabija pielęgniarza oraz strażnika i ucieka… Akcja szóstego odcinka „Komisji morderstw” rozgrywa się m.in. w niemieckim obozie koncentracyjnym Gross-Rosen.

Niemiecki obóz koncentracyjny Gross-Rosen (Rogoźnica) powstał w 1940 roku jako filia Konzentrazionslager (KL) Sachsenhausen, a rok później stał się samodzielnym obozem. Jego więźniowie wykorzystywani byli do wyniszczającej pracy w pobliskich kamieniołomach. Pracowali w strasznych warunkach, przez dwanaście godzin na dobę, utrzymywani przy życiu głodowymi racjami żywnościowymi, bez jakiejkolwiek opieki lekarskiej, w atmosferze terroru, nieustannie maltretowani fizycznie i psychicznie przez nadzorców esesmanów oraz więźniów funkcyjnych, tzw. kapo.

W 1944 roku Niemcy dokonali potężnej rozbudowy obozu otaczając go licznymi filiami na terenie Dolnego Śląska, Sudetów i Ziemi Lubuskiej.

Przez obóz Gross-Rosen i filie przeszło w sumie około 125 tysięcy więźniów różnych narodowości (Polacy, Żydzi z różnych krajów europejskich, Rosjanie oraz przedstawiciele innych narodów ZSRR). Zginęło około 40 tysięcy więźniów, w tym podczas samej tylko ewakuacji obozu - kilka tysięcy. Część więźniów w ogóle nie była wykorzystywana do pracy, lecz po przywiezieniu od razu likwidowana.

Gross-Rosen zdobył ponurą sławę jednego z najgorszych obozów koncentracyjnych na terenie III Rzeszy

Gross–Rosen